środa, 10 kwietnia 2013

UPRAWA SELERA korzeniowego

W tym roku przygotowuję po raz pierwszy w życiu rozsadę selera korzeniowego.

Jak już wcześniej wspominałam, zasiałam trochę za dużo i za gęsto ale i tak dałam radę go pikować.
Miałam wolne wielodoniczki i zasiałam całe 2 rzęd, chyba z 20 mini doniczek, wzszedł dość obficie. Jak na potrzeby jednej 5 osobowej rodziny, no wydaje mi się za dużo, tak więc na następny rok postaram się o tym pamiętać i nie powtórzyć błędu ;)

Seler wysiałam 27 lutego i zanim zaczął wychodzić minęło 14 dni. Końcem marca i początkiem kwietnia rośliny zaczęły wypuszczać liście właściwe i wtedy zaczęłam je pikować. Przepikowane rośliny obficie podlałam.

seler korzeniowy
Kiedy szukałam w informacji o tym jak chodować warzywa zastanawiałam sie co to znaczy pikować i jak technicznie to zrobić. Trochę też zdałam się na własne doświadczenie i powiem, że się opłaciło. To, czego człowiek się na uczy na własnych błędach jest cenniejsz nod tego, co wyczyta, usłyszy. Ale napiszę tu jak to robiłam na wypadek, gdybym zapomniała jak to sie robi :)
Słyszałam, że aby przepikować rośliny należy pamiętać by ziemia była sucha, czyli nie podlewamy przed rozsadzaniem. Dziś natomiast wyczytałam, że lepiej jest, przynajmniej seler, podlać. U mnie to wyglądało różnie, jedne były podlane inne nie. Z wielodoniczek wyciągałam całą kępkę selery, podważając je niewielkim, dwuzębnym widelcem. Położyłam na stole i rozdzielałam każdą roślinę z osobna, po czym wkładałam pojedyncze rozsady do doniczek, w tym wypadku były to pojedyncze otworki w wielodoniczce. Taką rozsadę, jęśli się uda, wsadzę już na miejsce stałe, czyli na rabatkę warzywną, jeśli w końcu śnieg zejdzie, bo tu już 10 kwietnia a u nas nadal sporo śniegu leży.

Przepikowany seler wygląda tak:

 
Kolejne pikowanie wykonałam odrobinę głębiej, bo aż po te dolne liście, jeszcze nie wiem co będzie lepsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz